Od Schizofrenik do Oficera

Od Schizofrenik do Oficera

  • Tytuł: Od Schizofrenik do Oficera
  • Seria/cykl: Proza polska
  • ISBN: 978-83-66934-07-8
  • EAN13: 9788366934078
  • Numer wydania: 1
  • Liczba stron: 174
  • Format: 14,8 x 21.0 cm
  • Okładka: Miękka
  • Autor: Krystian Szabliński
  • Tłumacze:
    • Gatunek: Literatura piękna
    • Wydawca: Mamiko
    • Miejsce wydania: Nowa Ruda

    Sięgając po książkę ,,Od Schizofrenika do Oficera”, decydujecie się Państwo na podróż przez gorycz, miłość, tęsknotę, poczucie misji i spełnienie marzeń. Młody chłopak rzucony w nurt życia szybko zauważa, że jest ono inne od tego wyczytanego w książkach. Ideały są tylko pustymi słowami – nie godząc się z tym, szuka Boga, ostatniej deski ratunku. Zamiast tego znajduje pryczę w zimnej celi.

    Ta opowieść to debiut młodego pisarza. Jest zbiorem jego przeżyć i wspomnień, a także próbą rozprawy filozoficzno-teologicznej. Decydując się na tę lekturę, na pewno wejdą Państwo w świat wartości obłąkanego. Razem z nim przeżyjecie metamorfozę i będziecie odpowiadać na pytania egzystencjalne. Przekroczycie granice ludzkie – granice tego, co można, należy i jest stosowne. Wciągnie Was świat barwnych przygód i przekonacie się, jakiego zezwierzęcenia może doznać człowiek. Często cierpiący i szukający zewsząd ratunku chłopak, poddany próbom, musi pokazać, że jest mężczyzną.

    Opowieść toczy się na przełomie ośmiu lat. Wybuchu, rozkwitu i recesji choroby. Jest prowadzona w narracji pierwszoosobowej. Autor w tym czasie przeżywa uniesienia miłosne, załamania psychiczne, wstępuje w szeregi ,,Dywizjonów Szkoleniowych” i odbywa wędrówkę swojego życia, nie zważając na konsekwencje, jakich mu to przysporzy. Znajdą Państwo w tej książce również wywody i wnioski z przeżytych psychoz paranoidalnych, tak obce zdrowemu rozsądkowi. To niesamowita historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, z psychologicznym komentarzem, która zabiera nas w świat wizji, marzeń i zniszczenia, świat osoby chorej.

    Fragment książki:

    Sława i upadek”

    Euro 2012, czyli mistrzostwa piłki nożnej organizowane w Polsce i na Ukrainie, przyniosły mi rozgłos. Byłem wówczas dziewiętnastoletnim chłopakiem. Od rosyjskich kibiców dostałem przydomek – ,,polski chuligan”.

    Od wydarzeń w Smoleńsku minęły już dwa lata. W kręgach prawicowych panowało przeświadczenie o zamachu. Rana była świeża. Atmosfera stawała się coraz bardziej gorąca. W Warszawie miał się odbyć mecz naszych dwóch, zwaśnionych narodów. Po sieci rozsyłano wici. Trwała mobilizacja. We Wrocławiu dochodziło do pierwszych bójek. Tuż przy Przejściu Świdnickim stoczyłem swoją. Zahartowany mogłem jechać do stolicy.

    Ideały, zapał i zawzięcie pchały mnie w wir wydarzeń, by bronić polskiej racji stanu. Gorliwą modlitwą prosiłem o siłę i odwagę. W Warszawie stawiliśmy się w siódemkę. Wszyscy z Kłodzka. Ekip chuligańskich – niezliczona ilość. Nie były ważne dotychczasowe spory.
    Towarzyszyła temu jedność. Niezapomniany klimat… My, chłopacy z Kotliny, szybko się rozproszyliśmy w tłumie ludzi. Na Moście Poniatowskiego dochodziło do pierwszych utarczek, głównie słownych. Główna batalia miała się odbyć pod nowo wybudowanym Stadionem Narodowym. Czekaliśmy. Póki co było spokojnie, gdy nagle kordon policyjny, który eskortował Rosjan, został przez nich przerwany. Nadciągali, z pałkami, kijami, kastetami, w grupie około stu pięćdziesięciu osób. Byłem lekko zdezorientowany, ale szybko się otrząsnąłem, gdy zobaczyłem młodego mężczyznę leżącego na ziemi, który był bity długą, gumową pałką przez przybysza znad Wołgi. Rzuciłem się na pomoc. Pałka trafiła mnie w głowę. Poczułem przypływ adrenaliny. […]

     

     

     

    Kilka słów o autorze:

    Krystian Szabliński, ojciec Jana Nikodema, brat trzech sióstr, syn Marka i Beaty. Urodzony 30.03.1993 r. w Kłodzku. Absolwent tutejszego Liceum im. Bolesława Chrobrego (skończone maturą). Przez trzynaście lat stróż na „Postojowisku”. Katolik. Humanista. Szachista. Gitarzysta. Palacz. Często rusza w dalekie piesze wędrówki, zwykle z psim przyjacielem. Jak dotąd dotarł na własnych nogach do Jasnej Góry, Budapesztu i przemierzył czeską Morawę. Więzień w zakładach odosobnienia w Polsce, Niemczech i na Węgrzech. Dorastał w cieniu Kłodzkiej Twierdzy, gdzie panowało i panuje przeświadczenie, że „Polska będzie potęgą”. Sześciokrotnie wyróżniony biało-czerwonym paskiem na świadectwach ukończenia szkolnych klas. Biegle mówi, czyta, pisze po niemiecku. Związany z kłodzkim światem przestępczym, gdyż uważa, że w czasach cyfryzacji, konsumpcjonizmu i marazmu, tylko w nim ostało się człowieczeństwo, w czarnych i białych barwach życia. Bajerkę skręcił na piecu, z Magdą. Odznaczony przez dwóch starszych „Grypsujących” rangą oficerską, tatuażem na lewym obojczyku, w stopniu Porucznika.

     

    Poinformuj Redakcję

    Jeżeli w Twojej okolicy wydarzyło się coś ciekawego, o czym powinniśmy poinformować czytelników, napisz do nas.

    Twoich danych osobowych nie udostępniamy nikomu, potrzebujemy ich jedynie do weryfikacji podanej informacji. Możemy do Ciebie zadzwonić, lub napisać Ci e-maila, aby np. zapytać o konkretne szczegóły Twojej informacji.

    Twoje Imię, nazwisko, e-mail jako przesyłającego informację opublikujemy wyłacznie za Twoją zgodą.

    Zaloguj się


    Zarejestruj się

    Rejestrując się lub logując się do Portalu Księgarskiego wyrżasz zgodę na postanowienia naszego regulaminu.

    Zarejestruj się

    Wyloguj się