Biblioteki szkolne

Biblioteki szkolne

MEN: Informacje o pracach dot. likwidacji bibliotek szkolnych nieprawdziwe

Udostępnij

MEN nie prowadzi żadnych prac dotyczących likwidacji bibliotek szkolnych. Informacje sugerujące takie działania są nieprawdziwe - podkreślił  resort.

W internecie trwa akcja "Stop likwidacji bibliotek". Jej autorzy zbierają podpisy pod listem do minister edukacji Anny Zalewskiej.

• MEN zaprzecza jakoby miało likwidować biblioteki szkolne i przypomina, że w nowym prawie oświatowym wzmocniono rolę i znaczenie biblioteki szkolnej, określono jej zadania oraz ich charakter.

• Resort zaznaczył, że w subwencji oświatowej nadal będą uwzględnione środki na wynagrodzenia nauczycieli bibliotekarzy.

W wydanym przez MEN komunikacie można przeczytać, że "biblioteki szkolne są niezwykle istotnym elementem życia szkoły. Ich rola w promowaniu postaw czytelniczych wśród uczniów jest nieoceniona".

Przypomniano w nim także, że w nowym prawie oświatowym wzmocniono rolę i znaczenie biblioteki szkolnej, określono jej zadania oraz ich charakter. "W ustawie Prawo oświatowe określiliśmy również sposoby organizacji biblioteki, która uwzględnia w szczególności zadania m.in. w zakresie gromadzenia i udostępniania podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych oraz innych materiałów bibliotecznych" - napisano w komunikacie. Zaznaczono, że w sprawie podstawy programowej "wskazaliśmy, że zadaniem szkoły podstawowej jest wprowadzenie uczniów w świat literatury, ugruntowanie ich zainteresowań czytelniczych oraz wyposażenie w kompetencje czytelnicze potrzebne do krytycznego odbioru utworów literackich i innych tekstów kultury".

"Podkreślamy, że ministerstwo nie prowadzi żadnych prac dotyczących likwidacji bibliotek szkolnych. Informacje sugerujące takie działania są nieprawdziwe" - napisano w komunikacie. Przypomniano, że w obecnym roku szkolnym 2016/2017 upowszechnianie czytelnictwa, rozwijanie kompetencji czytelniczych wśród dzieci i młodzieży jest jednym z podstawowych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa.

W internecie trwa akcja "Stop likwidacji bibliotek". Jej autorzy zbierają podpisy pod listem do minister edukacji Anny Zalewskiej. Zachęcają też do wysyłania napisanego przez nich listu do MEN w formie papierowej lub elektronicznej. Jak zaznaczają, ich protest jest obywatelski, niepolityczny.

Autorzy listu wymieniają zagrożenia, jakie staną przed edukacją czytelniczą i bibliotekami szkolnymi po wprowadzeniu reformy edukacji. Zwracają uwagę, że w nowej podstawie programowej kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych nie znalazła się dotychczasowa preambuła mówiąca o roli biblioteki szkolnej we wspomaganiu kształcenia.

Powołują się też na informację podaną przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według ZNP, na początku marca MEN przedstawiło koncepcję wyłączenia z subwencji oświatowej środków na wynagrodzenia m.in. dla nauczycieli bibliotekarzy, nauczycieli świetlic szkolnych, psychologów, logopedów. Zdaniem związku, oznaczałoby to przerzucenie kosztów prowadzenia bibliotek i świetlic szkolnych na organy prowadzące szkoły, czyli głównie na samorządy.

"W obliczu dużych wydatków, jakie samorządy będą musiały ponieść na dostosowanie szkół do wymogów reformy edukacji, bardzo łatwo przewidzieć, że skutkiem wyżej wymienionych rozwiązań byłoby faktyczne zlikwidowanie wielu bibliotek w szkołach (szczególnie w małych miejscowościach i na wsiach)" - napisano w liście.

Odnosząc się do tych informacji MEN oświadczyło w komunikacie, że obecnie toczące się prace nad zmianami sposobu finansowania zadań oświatowych nie powodują wyłączenia finansowania nauczycieli bibliotekarzy. "Nowa koncepcja finansowania opiera się na tej samej, co dotychczas puli środków w systemie, zatem nie spowoduje zmniejszenia finansowania w skali całego systemu" - napisano.

"Środki na wynagrodzenia nauczycieli, w tym również nauczycieli bibliotekarzy, zabezpieczone są w dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Głównym źródłem dochodów jst (jednostek samorządu terytorialnego - red) jest subwencja oświatowa. W subwencji oświatowej uwzględnia się i nadal będzie się uwzględniało wynagrodzenia nauczycieli, w tym również nauczycieli bibliotekarzy" - wyjaśniono.

"W przedstawionej przez MEN nowej propozycji podziału części oświatowej subwencji ogólnej uwzględniony został, jako jeden z elementów składowych komponent finansowania na oddział, który dotychczas nie był brany pod uwagę w algorytmie podziału. Pomysł finansowania w ramach tego komponentu polega na uwzględnieniu w pewnej części kosztów wynagrodzeń nauczycieli wynikających z ramowych planów nauczania. Oprócz komponentu finansowania na oddział w algorytmie znajda się jeszcze inne elementy, tj. dodatkowa subwencja na oddział, podstawowa subwencja na ucznia, dodatkowa subwencja na ucznia. W ramach środków naliczonych tymi komponentami możliwe będzie finansowanie innych zadań oświatowych, w tym również wynagrodzeń nauczycieli bibliotekarzy, pedagogów, psychologów, itp. ale i też wynagrodzeń pracowników niepedagogicznych" - podało MEN w komunikacie.

Zaznaczono także, że obecne prace nad zmianą systemu finansowania mają roboczy charakter. "Przedstawiane w ramach prekonsultacji materiały są propozycjami do dyskusji, w celu wypracowania jak najlepszych rozwiązań. Na spotkaniach grupy roboczej propozycje zmian są szeroko omawiane i konsultowane po to, aby pobieżna analiza materiałów nie powodowała wyciągania zbyt pochopnych wniosków. Intencją zaś samych propozycji jest podział środków w sposób bardziej dostosowany do realizowanych zadań" - napisano.

Minister edukacji wielokrotnie w ostatnich miesiącach zapowiadała, że w kwietniu przedstawi wyniki prac Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, w skład którego obok przedstawicieli MEN wchodzą przedstawiciele związków zawodowych działających w oświacie i korporacji samorządowych. W pierwszej kolejności zespół miał się zająć finansowaniem oświaty, wynagrodzeniem i awansem zawodowym nauczycieli.

Jeżeli ministerstwo tak docenia rolę biblioteki to dlaczego podejmuje takie działania?

,, W lutym 2017 r. z podstawy programowej usunięta została preambuła określająca m.in. zadania bibliotek szkolnych. Zapis ten był bardzo istotny – wskazywał pożądane sposoby realizacji celów kształcenia, określał status bibliotek w szkołach. Odegrał on też ważną rolę w 2013 r. w skutecznym przeciwstawieniu się rządowej próbie likwidowania bibliotek szkolnych.

Na początku marca 2017 r. ZNP poinformował, że MEN przedstawiło koncepcję wyłączenia z subwencji oświatowej środków na wynagrodzenia m.in. dla nauczycieli bibliotekarzy, nauczycieli świetlic szkolnych, psychologów, logopedów. Oznaczałoby to przerzucenie kosztów prowadzenia bibliotek i świetlic szkolnych na organy prowadzące szkoły, czyli głównie na samorządy. W sytuacji dużych wydatków, jakie samorządy będą musiały ponieść na dostosowanie szkół do wymogów reformy edukacji, bardzo łatwo przewidzieć, że skutkiem wyżej wymienionych rozwiązań byłoby faktyczne zlikwidowanie wielu bibliotek w szkołach"


Komentarze

Komentując naszą treść zgadzasz się z postanowieniami naszego regulaminu.
captcha
Barbara Kowalska
Ogólniki zamiast konkretów

Komentarz rozpoczyna się od zaklęć: biblioteki szkolne są niezwykle istotnym elementem życia szkoły. Ich rola w promowaniu postaw czytelniczych wśród uczniów jest nieoceniona.

Takie opinie cieszą, ale ani w działalności MEN, ani w dalszej części komunikatu nie znajdują odzwierciedlenia. Komunikat albo całkiem pomija stawiane w liście otwartym i naszym proteście sprawy, albo odnosi się do nich powierzchownie, niczego nie wyjaśniając.

Informacje nieprawdziwe?

MEN poinformował, że nie prowadzi żadnych prac dotyczących likwidacji bibliotek szkolnych, a kto tak sugeruje, ten mija się z prawdą.

Otóż nigdzie nie pisaliśmy, że MEN ma tajny plan likwidacji bibliotek szkolnych. Twierdzimy, że skutkiem obecnych działań MEN wobec bibliotek i nauczycieli bibliotekarzy może być likwidowanie bibliotek (szczególnie w małych miejscowościach i na wsiach). Odpowiedzialny urząd państwowy powinien brać pod uwagę, że jego działania mogą wywoływać także skutki, których być może wcale nie planował.

W komunikacie jako argumenty na wzmocnienie roli i znaczenia biblioteki szkolnej w prawie oświatowym podano kilka przykładów dosyć oczywistych stwierdzeń – od wskazania, że organizację biblioteki szkolnej oraz warunki i zakres współpracy biblioteki z uczniami i nauczycielami określa statut szkoły do przypomnienia, że rolą biblioteki jest organizowanie różnorodnych działań rozwijających wrażliwość kulturową i społeczną uczniów oraz przeprowadzania inwentaryzacji księgozbioru biblioteki szkolnej.

W momencie, gdy MEN chce pokazać działania, którymi wzmocniło biblioteki, powołuje się na to, że działają one na podstawie statusu szkoły oraz opisuje ich rolę. To chyba najlepszy przykład na to, że MEN nie ma żadnych zasług w kwestii zapewnienia bibliotekom dobrych warunków funkcjonowania. Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, którym MEN się chwali, został stworzony przez poprzedni obóz rządzący. Czy MEN oczekuje, żeby utrzymanie działającego już programu traktować jako formę wsparcia od ministerstwa?

Podstawa programowa

W komunikacie nie ma żadnego komentarza do naszego głównego zarzutu – o wykreśleniu z podstawy programowej zapisów o zadaniach bibliotek szkolnych dla realizacji celów kształcenia*. Cały fragment komunikatu, poświęcony podstawie programowej, jest jedynie wyliczeniem treści programowych dotyczących czytelnictwa. O zadaniach bibliotek szkolnych nie ma tam ani słowa, więc fragmenty te są kompletnie bezużyteczne w dyskusji o organizacji pracy biblioteki. Każdy się zgodzi, że czytanie jest istotne, ale nie na tym polegają problemy bibliotek.

Jeżeli MEN rzeczywiście uważa, że biblioteki szkolne są niezwykle istotnym elementem, a ich rola nieceniona, to trudno dociec, jaki był cel usunięcia z podstawy programowej stwierdzeń o wspieraniu przez biblioteki realizacji celów kształcenia oraz o potrzebie odwoływania się przez nauczycieli do zasobów bibliotek.Ciężko przypuszczać, że przy redagowaniu tego typu ważnych dokumentów,robi się coś bez wyraźnego zamiaru. Uzasadniony jest więc wniosek, że resort edukacji sensu takiej roli bibliotek szkolnych, jaka była im dotychczas w podstawie programowej przypisana, jednak nie widzi.

Biblioteki już są likwidowane

Jeśli ministerstwo edukacji faktycznie uznawałoby biblioteki szkolne za tak ważne elementy szkoły, nie powinno degradować podstaw prawnych ich funkcjonowania, lecz zadbać o wzmocnienie – np. choćby przez określenie podstawowych standardów dla bibliotek szkolnych. Dzięki temu uczniowie ze wsi i małych miejscowości mieliby takie same szanse dostępu do książeki bibliotek jak ich koledzy z dużych ośrodków. Apelujemy o to wraz z całym środowiskiem nauczycieli bibliotekarzy od lat.

Już obecnie w ok. 10% szkół w ogóle nie ma bibliotek. Uczniowie wielu innych placówek mają do nich dostęp teoretyczny, bo trudno nazwać biblioteką pomieszczenie otwierane na jedną czy dwie godziny w tygodniu. Jak widać z komentarza Departamentu Informacji, Ministerstwu ten brak bibliotek w szkołach zupełnie nie przeszkadza. Przeciwnie – degradowanie podstaw prawnych działania bibliotek poprzez trudną do zrozumienia zmianę w podstawie programowej ułatwia likwidowanie bibliotek (lub przekształcanie ich w placówki teoretyczne) w miejscach, gdzie od dawna toczy się o to spór. Skutki takich działań łatwo przewidzieć. Deklaracje o „niecenionej” roli bibliotek szkolnych w komunikatach na stronie nie mają znaczenia, jeśli nie idą za nimi konkretne ustalenia w dokumentach mających moc prawną.

Wynagradzanie nauczycieli bibliotekarzy

Źródłem zaniepokojenia środowiska nauczycieli bibliotekarzy projektowanymi zmianami sposobu finansowania zadań oświatowych są komunikaty związków zawodowych biorących udział w negocjacjach na ten temat. Są tam informacje o forsowanej przez MEN koncepcji wyłączenia m.in. nauczycieli bibliotekarzy z grupy nauczycieli, których wynagrodzenie będzie zagwarantowane w subwencji oświatowej. Wnikliwa lektura bardzo ogólnikowej (lecz napisanej możliwie niezrozumiałym językiem) próby wyjaśnienia tej sprawy w komunikacie Departamentu Informacji MEN w zasadzie potwierdza te obawy. Stwierdzono, że finansowanie wynagrodzeń nauczycieli bibliotekarzy będzie możliwe w ramach środków naliczonych komponentami przeznaczonymi do finansowania innych zadań oświatowych.

Trudno się dziwić, że takie zapowiedzi wzbudzają niepokój. Tym bardziej, gdy skonfrontuje się je z już istniejącymi ustaleniami w przepisach prawnych (związanych z wprowadzaniem reformy edukacji), w których bibliotekarzom szkolnym (jako chyba jedynej grupie nauczycieli specjalistów) nie zagwarantowano utrzymania dotychczasowego wskaźnika liczby uczniów na jeden etat. Takich zapisów również nie robi się bez określonego celu i trzeba mieć świadomość skutków takich działań.

Nikt nie chciał rozmawiać

W komunikacie MEN wiele mówi się o potrzebie konsultacji (a nawet jakichś „prekonsultacji”) zasad finasowania nauczycieli. Tu również praktyka bardzo mija się z deklaracjami. Od ponad roku przedstawiciele środowiska nauczycieli bibliotekarzy (w tym Rada Główna ogólnopolskiego Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich i redakcja „Biblioteki w Szkole”) usilnie zabiegają o spotkanie z przedstawicielem kierownictwa resortu edukacji w celu przedstawienia swoich opinii i poznania planów MEN dotyczących bibliotek szkolnych i nauczycieli bibliotekarzy. Spotyka się to z całkowitą obojętnością ministerstwa i jest dojmująco bezskuteczne. Nikogo więc nie powinny zaskakiwać ani dziwić obawy o złe intencje MEN i próby wyrażania sprzeciwu wobec takich praktyk.

* Treść usuniętego z podstawy programowej zapisu o bibliotekach szkolnych:

Realizację celów kształcenia powinna wspomagać dobrze wyposażona biblioteka szkolna, dysponująca aktualnymi zbiorami, zarówno w postaci księgozbioru, jak i zasobów multimedialnych. Nauczyciele wszystkich przedmiotów powinni odwoływać się do zasobów biblioteki szkolnej i współpracować z nauczycielami bibliotekarzami w celu wszechstronnego przygotowania uczniów do samokształcenia i świadomego wyszukiwania, selekcjonowania i wykorzystywania informacji.

Poinformuj Redakcję

Jeżeli w Twojej okolicy wydarzyło się coś ciekawego, o czym powinniśmy poinformować czytelników, napisz do nas.

Twoich danych osobowych nie udostępniamy nikomu, potrzebujemy ich jedynie do weryfikacji podanej informacji. Możemy do Ciebie zadzwonić, lub napisać Ci e-maila, aby np. zapytać o konkretne szczegóły Twojej informacji.

Twoje Imię, nazwisko, e-mail jako przesyłającego informację opublikujemy wyłacznie za Twoją zgodą.

Zaloguj się


Zarejestruj się

Rejestrując się lub logując się do Portalu Księgarskiego wyrżasz zgodę na postanowienia naszego regulaminu.

Zarejestruj się

Wyloguj się